Zamki na Jurze nam pięknieją

Wyżyna Krakowsko-Częstochowska powstała wiele milionów lat temu w wyniku procesów geologicznych. Dzięki temu można tutaj zobaczyć wspaniałe ostańce, jaskinie i groty. Ale to nie dzięki nim zdobyła sobie tak dużą popularność, ale dzięki wspaniałym zamkom, których budowę zainicjował król Kazimierz III Wielki. Dziś te zamki stanowią niebagatelną atrakcję turystyczną znaną w całym kraju.

Stulecia chwały i wielka tragedia

Przez kilka stuleci, każdy z tych zamków się pięknie rozwijał, a kolejni właściciele dbali o nie i rozbudowywali – często do wspaniałych kompleksów zamkowych mogących równać się nawet z Wawelem. Mam tutaj na myśli zamek Ogrodzieniec, który staraniami rodu Bonerów stał się znany w całym państwie. Niestety wraz z nadejściem Szwedów prawie wszystkie zamki zostały zagrabione i zniszczone. Wiele z nich już nigdy się nie odrodziło popadając w kompletną ruinę.

Czas na odbudowę

Po wielu latach i wielu zakrętach polskiej historii zamki na Jurze odzyskują swoją dawną chwałę. W szczególności za uwagę zasługuje zamek Bobolice. Jeszcze w poprzednim stuleciu był on kompletną ruiną. Ale od 2000 roku,  dzięki staraniom rodziny Laseckich zamek ten odbudowano do pięknej gotyckiej budowli. Należy zaznaczyć, że środki na ten cel pochodzą tylko z prywanych źródeł, często przy sprzeciwie władz lokalnych. Lasceccy mieli w planach również odbudowę zamku w Mirowie, lecz zaniechali tego projektu. Dziś zamek Bobolice jest perełką Jury przyciągającą coraz większą rzeszę turystów.

Zamek w RabsztynieZamek w Korzkwi to kolejny przypadek, gdy właściciel poświęcając swoje prywatne środki, stara się odbudować dawną chwałę piastowskiego państwa.  Zamek w Korzkwi jest przeznaczony na restaurację oraz hotel, lecz wciąż pozostaje dostępny dla turystów. Właściciel chce tutaj odbudować również pobliski dworek i wybudować niewielki skansen.

Wiele gmin, najczęściej dzięki unijnym środkom, rewitalizują lub mają w planach rewitalizację zamków znajdujących się na ich terenie. I tak np. odbudowne są mury zamku w Siewierzu, zamku w Rabsztynie lub zamku Tęczyn w Rudnie. Również i na zamku w Ogrodzieńcu prowadzone są prace mające na celu upiększenie i utrwalenie ruin zamkowych.

Czas zwiedzać

Jeszcze kilka lat temu Jura była dla prawdziwych pasjonatów – zamki były w kompletnej ruinie, często nie prowadziły do nich żadne tabliczki, a ścieżki były zahaszczone. Dziś coraz częściej gminy rozumieją, że w tych ruinach kryje się ogromny potencjał na rozwój turystyki. I należy przyklasnąć takiemu podejścu – mówię to jako turysta.

Dodaj komentarz