Uczestnictwo w rajdach samochodowych

Jeśli uczestniczysz w zawodach, gdzie samochód ma być obowiązkowo dopuszczony do normalnego ruchu i musisz dojechać na zawody na własnych kołach, a w trakcie zawodów będziesz się poruszał po drogach publicznych, pamiętaj, że będziesz musiał też nim wrócić. Często, w wirze walki o ułamki sekund, mogą zdarzyć się nieprzyjemne (i kosztowne!) przygody, ale auto musi być zawsze w stanie nadającym się do poruszania po drogach publicznych (światła, szyby, opony, stan karoserii, wycieki oleju).

Opony rajdowe

Jeśli w trakcie zawodów przerobiłeś zwykłe opony na „slick” i nie masz zapasowych, żeby wrócić na nich do domu, bądź przygotowany na nieprzyjemności w razie spotkania z przedstawicielami władzy. Nie należy się temu dziwić, przepisy to przepisy. Grozi to nie tylko utratą dowodu rejestracyjnego, ale i zakazem dalszej jazdy.

Poza tym warto pamiętać: samochód z głośniejszym wydechem, numerem startowym i naklejkami na karoserii rzuca się w oczy (i uszy), więc panowie policjanci mogą się nim bliżej zainteresować. Należy sprawdzać działanie haka, hamulca najazdowego, stan opon i łożysk, a samochód pewnie mocować na przyczepie. Od tego zależy bezpieczeństwo Twoje, innych, oraz wartościowego auta do wyczynu!

Transport samochodu

Kupno lub wynajęcie przyczepy to wydatek, który trzeba wziąć pod uwagę podczas planowania budżetu sportowego. Potrzebne będzie też dodatkowe miejsce do parkowania lawety. Ponadto, jak już wspomnieliśmy o stan techniczny przyczepy też należy dbać, choćby po to, aby uniknąć takich sytuacji: pracujesz pół nocy żeby przygotować auto na pierwsze zawody W sezonie, a tu okazuje się, że hamulce przyczepy są zapieczone, opony sparciałe i bez powietrza. Prawidłowe przygotowanie na zimowy postój jest, więc nieodzowne.

Samochód przeznaczony wyłącznie do sportu (np. do wyścigów, czy rallycrossu) i niedopuszczony do ruchu, trzeba inaczej dostarczyć na tor. Najlepszym, ale i najkosztowniejszym rozwiązaniem jest posiadanie lawety i wystarczająco silnego „holownika”. Zastanów się, więc, może niekoniecznie trzeba od razu wydawać pieniądze na zakup lub wynajęcie lawety, a zamiast tego uda się ją np. pożyczyć z zaprzyjaźnionego warsztatu lub poszukaj na wielu stronach typu ogłoszenia motoryzacyjne.

Holowanie

Zdecydowanie tańszym wyjściem jest holowanie. Sztywny lub giętki hol wymaga zaangażowania dodatkowej osoby, która będzie kierowała ciągniętym „na dewizce” samochodem. Można też użyć sztywnego holu w formie trójkąta mocowanego do pasa przedniego „wyścigówki” i zaczepianego na hak holowniczy holownika. Taki trójkąt można zrobić samemu. Dzięki temu w samochodzie holowanym nie musi siedzieć oddany pomocnik, a bolid sam utrzymuje kierunek jazdy na wprost.

Pamiętaj, że jeśli koła wyścigówki stykają się z drogą (choćby tylko dwa – jak podczas holowania na tzw. „motylu”), musisz mieć ważne ubezpieczenie OC. Przewożąc auto na lawecie nie trzeba go ubezpieczać. Przyczepa (laweta) powinna być utrzymywana w dobrym stanie technicznym. Dotarcie na zawody to połowa sukcesu. Samochód przyszykowany wcześniej w warsztacie nie może być narażony na działanie drogowych czynników przed startem.

Dodaj komentarz