Społeczeństwo polskie w ostatnim stuleciu

Jakie jest nasze społeczeństwo? Od zakończenia ubiegłego stulecia minęło już 12 lat, a niektórzy wciąż pamiętają je tak jakby lata 80-te, czy 90-te przeżywali wczoraj. Jednak ci, którzy w nich żyli, a przy okazji są bacznymi obserwatorami dwudziestego pierwszego wieku, widzą jakie zmiany zaszły w polskim społeczeństwie od tamtego czasu.

Większość ludzi zauważa nowe technologie, rozwijające się miasta w niczym nie odbiegające dziś od tych europejskich, czy możliwości jakie przyniósł ze sobą nowy wiek, ale niewielu z nas widzi jakie zmiany zaszły w nas samych, naszym spojrzeniu na świat, stylu życia i zachowaniu. Polacy wbrew pozorom stają się bardziej liberalnym narodem. Widać to w codziennym życiu mieszkańców polskich miast.
Najlepszym przykładem zmiany w Polakach jest współczesny model rodziny, czyli 2+2, 2+1 lub 2+pies. W latach powojennych i drugiej połowie XX-ego wieku dominowały rodziny, w których było troje, a nawet więcej dzieci i było to w zupełności normalne. Dziś rodzina z trójką dzieci przez niektórych uważana jest za wielodzietną. Normalne jest za to mieć jednego potomka lub psa, który wymaga znacznie mniej poświęceń niż dziecko. Powodem takiej zmiany jest to, że młodzi Polacy zakładający rodzinę wolą poświęcić więcej czasu na karierę. I wcale nie jest to egoistyczne podejście. W dzisiejszych czasach to po prostu „trzeźwe” spojrzenie na możliwości finansowe, zarobki w Polsce i to ile pieniędzy trzeba włożyć w założenie rodziny.
Kolejnym dowodem na społeczne zmiany w naszym kraju jest liczba ludzi studiujących, która w porównaniu z dwudziestym wiekiem jest ogromna. Skończenie studiów to dziś standard i znacznie więcej Polaków ma dyplomy politechnik, czy uniwersytetów niż „papiery” zawodowe. Oprócz tego większa część naszego narodu zna języki obce. Porozumienie się po angielsku nie stanowi już dla wielu problemu. Chcemy się uczyć, poznawać nowe języki i nie uciekamy już od książek, bo widzimy poziom Europejczyków, którzy nie mają problemów z dogadaniem się w innych krajach i mają dyplomy najlepszych uczelni. W kwestii wykształcenia Polacy z pewnością nie muszą mieć już kompleksów.
Oprócz zmieniania świata wokół nas zmieniamy też swoje spojrzenie na świat. Młodzi Polacy z większych miast są bardziej tolerancyjni i w tym dziwnego, bo zostali wychowani liberalni niż ich rodzice wychowani w dwudziestym wieku. Zresztą nic w tym dziwnego, bo dorastali w całkiem innym świecie. Jednak starszemu pokoleniu też należy się szacunek za to, że nadąża, a przynajmniej stara się to robić, za wszystkimi przemianami, które weszły w życie wraz z nowym wiekiem. Musieli przyzwyczaić się do rozwijającej się techniki i nowych obyczajów, co nie zawsze jest łatwe.
Po przeczytaniu trzech pierwszych akapitów myślicie pewnie, że osoba, która to pisała albo na siłę chce pochwalić nasz naród, albo od dawna jest za granicą. Nie, po prostu to moja subiektywna opinia o tym jak się zmieniliśmy i nie mówię, że koniecznie na lepsze. Współczesny model rodziny tylko powiększy niż demograficzny, studia są taką oczywistością, że nawet z nimi trudno znaleźć pracę, a liberalizm w wielu przypadkach to tylko dostosowanie się do nowych czasów. Teraz zgadzacie się z tym co przeczytaliście wcześniej? Pewnie tak, bo dopiero teraz wiecie o co mi chodziło i że zdaję sobie sprawę z tego, że zmiany nie zawsze wychodzą na dobre. To czy te wyjdą zweryfikuje czas.
Mogłoby się wydawać, że dwudziesty pierwszy wiek to tylko zmiany, zmiany i nowoczesność. Jednak nie zupełnie tak jest. Polska to kraj, w którym nie istnieją tylko wielkie metropolie, ale też małe wioski, w których przewagę stanowią starsi ludzie, bo młodzi po prostu wyjechali, a życie toczy się swoim torem. Tam wciąż można poczuć zapach dwudziestego wieku, zobaczyć świat, który już przeminął i uciec od biegnącej sprinterskim tempem rzeczywistości. Dlatego jeśli masz dość współczesnego świata to wyjedź z miasta na kilka dni i sam zweryfikuj czy lepiej było kiedyś, czy lepiej wrócić do teraźniejszości.

Dodaj komentarz